Kilka słów o autorze. Tych zawsze najtrudniejszych.
Home » O Autorze

Nazywam się Łukasz Kuczkowski.

Powiedzieć o sobie coś interesującego, co w oczach innych osób nie będzie zwyczajne lub po prostu trywialne jest niewątpliwe trudno :-). Dlatego też nie będę Was zanudzał informacjami od kiedy param się fotografią i jaki był mój pierwszy aparat.

Jestem prawnikiem i w zasadzie nie mam czasu na fotografowanie. A przynajmniej nie tyle ile chciałbym mieć. W grę wchodzą wyłącznie weekendy, co w powiązaniu z niepewnością polskiej pogody, życiem rodzinnym i zwykłym lenistwem oznacza, że w ciągu roku niewiele jest dni kiedy mogę pobiegać z aparatem w dłoni.

Dlatego też staram się wypieścić każdą zrobioną klatkę. Z żalem muszę przyznać, że czasami rezultaty dalekie są od zamierzonych. Pozostaje zatem ciągła nauka.

Raz na dwa lata wybieram się w fotograficzną podróż w najdalsze rejony naszego świata. Wówczas motywem przewodnim jest fotografia i są to te chwile, gdzie mogę się całkowicie poświęcić swojej pasji. Podczas tych wypraw odwiedziłem już Himalaje Nepalu oraz krainy Nowej Zelandii. W roku 2010 ponad miesiąc spędziłem w lodach Grenlandii. Niedawno (2012) przez miesiąc przemierzałem wietrzną Patagonię. Od 2013 roku intensywnie eksploruję Islandię – o dziwno z domu mam bliżej na tą piękną wyspę niż w Tatry. Fotograficzne rezultaty tych wypraw można obejrzeć w galeriach i poświęconych im stronach. Co przyniesie przyszłość? Zobaczymy – zapraszam zatem do częstego odwiedzania mojej strony.

Używając obecnej nomenklatury nadal jestem analogowcem, a mój obecny system to Mamiya 645 AFD. Do moich ulubionych tematów należy krajobraz i przyroda. Jestem zwolennikiem punktowego pomiaru światła (spot) i stosuję go wszędzie tam gdzie może to dać zamierzone efekty. Od 2013 roku fotografuję również aparatem cyfrowym systemu Canon.

Uwielbiam slajdy, a wśród nich zwłaszcza kolorowe Fuji Velvia 50 i czarno-białe Agfa Scala 200.

Staram się, aby prezentowane na tej stronie zdjęcia były w miarę możliwości wierne oryginałom. Nie zmieniam zatem kadru, nie wymazuje różnych elementów zdjęcia, nie podkręcam kolorów. Żaden jednak monitor nawet najlepiej skalibrowany nie odda oryginalnych slajdów rzucanych na ścianę lub ekran.

Początkującym miłośnikom fotografii polecam książki i sieć jako źródła niewyczerpanej wiedzy, bez której w fotografii daleko się nie zajdzie (co oczywiście nie oznacza, że ja sam tą wiedzę posiadam :-).

Zapraszam do galerii!

Chciałbym podziękować mojej ukochanej Żonie za cierpliwość i zrozumienie!!!

© 2016 Łukasz Kuczkowski | Zaloguj się | Odwiedzin: