Aktualności, wieści z plenerów, najnowsze zdjęcia, relacje z wypraw, trochę techniki. Zapraszam do częstego zaglądania.
Home » Aktualności » Mały obrazek – łza w oku
24
Lis

Mały obrazek – łza w oku

Dzisiaj zakończyłem wieloletnią przygodę ze slajdami małego obrazka. Aż łza mi się zakręciła w oku.

Co prawda aparat Minolta 7, którym robiłem slajdy już dawno cieszy kogoś innego, ale do wczoraj w albumach na zaramkowanie czekało jeszcze pięć ostatnich rolek slajdów. Łącznie 180 klatek. I to jak zróżnicowanych – od cerkwi Bieszczad, poprzez rogalińskie dęby, zimową Wartę, oszronione drzewa czy otulone śniegiem ranniki.

Wczoraj usiadłem jednak, włączyłem przeglądarkę, zabrałem osprzęt i ciach – po godzinie wszystkie slajdy były już zaramkowane, opisane i siedziały sobie w przytulnym klaserze. Koniec. Rozdział zamknięty.

W planach mam dużą diaporamę – oczywiście analogową – ze slajdów, które mam. A mam ich naprawdę dużo :-). Takie slajdowe resume.

Ale powiem Wam jedno – warto było. Slajdy są (nadal) czymś wspaniałym.

Oczywiście slajdów nie porzuciłem – teraz robię je wyłącznie na średnim formacie. I mam takie przeczucie, że jeszcze długo będą mi towarzyszyły podczas fotograficznych eskapad.

Poniżej wybrane slajdy z ostatnich pięciu rolek – po jednym z rolki. Jakoś specjalnie nie wybierałem.





Tags:

2 Responses to "Mały obrazek – łza w oku"

Add Comment
  1. Waldemar Szaniawski

    24 listopada 2014 at 20:12

    A ja nie mogę się odkochać. To nastawianie slajdu na światło jest niepowtarzalne ;)) Myślę, że jedynym (skutecznym) sposobem na wyjście ze slajdowego małego obrazka jest…… Przejście na slajdowy średni format ;)) Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • Łukasz

      24 listopada 2014 at 20:53

      Waldku, tak też zrobiłem :-). I zakochałem się jeszcze bardziej, bo co średni, to średni.

      Odpowiedz

Submit a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

© 2016 Łukasz Kuczkowski | Zaloguj się | Odwiedzin: